Pszczół ciągle mało – pszczelarze i sadownicy będą mieli problem?

25.04.2018

Coraz więcej osób zastanawia się, gdzie podziały się pszczoły. Wiosna w tym roku rozpoczęła się od wyjątkowo ciepłej i słonecznej pogody. W przyrodzie oznacza to, że wiele drzew i krzewów zakwitło równocześnie. Nie jest to dobra informacja dla sadowników i pszczelarzy, ponieważ pszczoły mogą nie zdążyć na czas zapylić wszystkich drzew i roślin.

Niektórzy z mieszkańców zauważyli, że mimo tak dobrej pogody nadal nie widać pszczół. – Widziałem trzmiele, jednak pszczół nie udało mi się zauważyć. Chyba jest to związane z pogodą – tłumaczy nasz rozmówca.

Zdaniem sądeckiego pszczelarza Janusza Kasztelewicza, owady dobrze przetrwały zimę i jest ich więcej, niż o tej samej porze rok temu. – Pszczoły się dosyć dobrze rozwijają. Jednak tych pszczół lotnych jest coraz mniej, mimo to cały czas ich przybywa – dodaje.

Mimo tego, że w tym roku możemy spodziewać się większej liczby pszczół niż dotychczas, to patrząc na poprzednie lata populacja tych owadów spada. Powodów może być wiele. Duże zanieczyszczenie środowiska, zła pogoda, oraz środki chemiczne stosowane przez rolników.

Na spadek populacji pszczół ma wpływ również wiosenne wypalanie traw. Jednak pszczelarze dostrzegają kolejny problem. Jedną z najgroźniejszych chorób, która atakuje pszczoły jest waroza. To przez nią ginie wiele z tych owadów.

– Jest to roztocz wielkości szpilki. Żywi się krwią pszczół przez co owady są osłabione – dodaje Janusz Kasztelewicz.

Równie niebezpieczne dla pszczół są opryski i chemiczne preparaty stosowane przez rolników, tzw. pestycydy. Ich stosowanie nie jest zabronione, jednak trzeba to robić wieczorem lub w nocy, żeby nie zaszkodzić owadom.

– Pszczoły i sadownicy muszą żyć w zgodzie. To jest kwestia umiejętnego i zgodnego z przepisami używania środków chemicznych. W gminie Łącko sadownicy stosują opryski głownie wieczorem lub w nocy – tłumaczy wójt Jan Dziedzina.

Jak twierdzą pszczelarze, pszczoły są odpowiedzialne za zapylenie prawie 80% procent gatunków roślin w Polsce. Jednak te owady są wrażliwe na zanieczyszczenie środowiska. W kotlinie sądeckiej szczególnie w zimie był widoczny problem smogu co również może mieć wpływ na populację pszczół.

Zdaniem profesora Ryszarda Czarneckiego z Uniwersytetu Jagielońskiego w Krakowie, produkty pszczelne mogą pomagać w leczeniu niektórych chorób. – Na świecie rozszerza się wiedza o tych produktach. Głównie o miodzie, pyłku i miodzie pszczelim. Jest wiele schorzeń, które można w ten sposób wyleczyć – dodaje.

Jak twierdzi profesor, pszczoły mogą pomóc w leczeniu układu krążenia, schorzeń kości, a nawet nowotworów.

Dlatego ważna jest troska o środowisko, która w konsekwencji wpłynie na wzrost liczby pszczół. Jak twierdził słynny fizyk Albert Einstein: „Jeśli wyginą pszczoły, człowiekowi zostaną cztery lata istnienia.”

Posłuchaj:
Wydawca, fot. Jacek Nowak, Pasieka "BARĆ"
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Jacek Drobot
play
Słowo za słowo(NS) - Michał Kądziołka
ZGŁOŚ
interwencje
Wspieraj
RDN
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN