Do rzeki Biała wpłynęły “niedoczyszczone” ścieki

27.11.2019

Do rzeki Biała Tarnowska dostały się ścieki. Pochodziły one z oczyszczalni ścieków w Bobowej. Na miejscu pracowała Straż Pożarna, WIOŚ czy Policja. O tym, że zanieczyszczenia wypuszczane są w sposób niekontrolowany zaalarmował wędkarz. 

Jak przekonuje, gdyby nie wypad na ryby, prawdopodobnie długo nikt by nie zauważył, że ścieki dostają się do wody.

Jechaliśmy wzdłuż rzeki i na wysokości oczyszczalni ścieków, która oczyszcza ścieki z Bobowej zauważyliśmy, że z kolektorów wylotowych coś wylatuję i to bardzo nieprzyjemnego. Sama piana. Zabrudziło to wodę dosyć poważnie, zgłosiliśmy to na policję, na straż, a pierwsza przyjechało OSP z Bobowej – relacjonuję mężczyzna.

Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z burmistrzem Bobowej Wacławem Ligęzą. Jak wyjaśnia, do wody dostały się ścieki, jednak trudno jest wyjaśnić jak doszło do tego zdarzenia.

W momencie kiedy zostało dokonane zgłoszenie Gminna Jednostka natychmiast zawiadomiła wszystkie instytucje i na miejscu nie stwierdzono zagrożenia dla środowiska, ponieważ była to wydaję się nieduża ilość niedoczyszczonych ścieków. Sprawdzono od razu, na miejscu czy wszystkie urządzenia w oczyszczalni działają właściwie i potwierdzono, że działają właściwie, w pełni sprawnie. Była badana również woda na PH, mieści się ona w granicach normy – wyjaśnia.

Jak wyjaśnia Dorota Popiela kierownik Gminnej Jednostki Usług Komunalnych, nigdy wcześniej nie doszło do takiego wycieku. Do tej pory nie wyjaśniono dokładnie jego przyczyny.

– Prawdopodobne jest to, że ktoś nam po prostu do sieci wpuścił coś tak dużego w takiej ilości, że nie zdołało się to oczyścić w pełni. To nie były ścieki zanieczyszczone, tylko niedoczyszczone w cyklu gdzie cykl jest w pełni zautomatyzowany. Urządzenia działają bez zastrzeżeń, urządzenia nie odnotowały żadnej awarii, zresztą służby były na miejscu, obejrzały oczyszczalnie, obejrzały urządzenia.

Policja była na miejscu jednak nie wszczęto w tej sprawie żadnego postępowania wyjaśniającego. – Na razie nie ma powodu aby przypuszczać, że taka sytuacja może się powtórzyć – przekonuje kierownictwo Gminnej Jednostki Usług Komunalnych. Mieszkańcy mieli jednak skarżyć się na takie sytuacje w przeszłości.

Posłuchaj:
Wędkarz
Wacław Ligęza
Dorota Popiela
Aleksandra Podziewska, fot. FB/BiałaTarnowska
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Tomasz Bełzowski
play
Słowo za słowo(NS) - Paweł Kupczak
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN