Czy w sądeckim przedszkolu dochodziło do przemocy?

21.03.2018

W jednym z sądeckich przedszkoli doszło do naruszenia praw dzieci. Tak wynika z filmu na którym dyrektor placówki miała stosować przemoc wobec swoich podopiecznych. Mimo, że do zdarzenia doszło kilka miesięcy temu, nagranie dopiero teraz dotarło do Rzecznika Praw Dziecka i Małopolskiej Kurator Oświaty.

O wszystkim dużo wcześniej miała wiedzieć sądecka policja i prokuratura. Jednak prokurator nie podjął działań w tej sprawie.

Do wydarzeń o których mowa, miało dojść już kilka miesięcy temu. Na nagraniu z monitoringu znajdującego się w prywatnym przedszkolu, widać jak jedna z przedszkolanek obezwładnia i szarpie małego chłopca, który nie chce zasnąć. W październiku sprawa została zgłoszona do Prokuratury Rejonowej w Nowym Sączu. Jednak od tego czasu, nie zrobiono nic w celu wyjaśnienia tej sprawy.

– Nie podjęto żadnych działań, a przecież sprawą trzeba było zająć się priorytetowo ponieważ chodzi i zdrowie i życie dzieci – wyjaśnia Barbara Nowak, Małopolska Kurator Oświaty.

Prokuratura Rejonowa w Nowym Sączu twierdzi, że cały czas prowadzono śledztwo i gromadzono materiały dowodowe.

– Cały czas prowadziliśmy czynności procesowe – wyjaśnia prokurator Jarosław Łukacz. – Trwało to tak długo, ponieważ sprawa dotyczy małoletnich i trzeba zachować specjalne procedury – dodaje.

Dopiero kilka dni temu o wszystkim dowiedziała się Małopolska Kurator Oświaty. Po zapoznaniu się z nagraniem na którym widać, jak przedszkolanka szarpie dziecko, kurator od razu zleciła kontrolę placówki.

Na filmach widać wyraźnie, że właścicielka przedszkola stosuje przemoc wobec dwójki dzieci – dodaje kurator.

Bezpieczeństwo ma zapewnić dzieciom wizytator, który na stałe będzie dyżurował w przedszkolu, aż do czasu wyjaśnienia sprawy. Kuratorium prowadzi również działania w celu ustalenia, czy przedszkole jest prowadzone zgodnie z przepisami prawa oświatowego i czy przestrzegane są w nim podstawowe prawa dziecka.

W poniedziałek zarzuty znęcania się nad dzieckiem usłyszała dyrektor placówki. Została już przesłuchana i złożyła obszerne wyjaśnienia. Kobieta nie przyznaje się jednak do winy.

Prokurator zastosował wobec niej dozór policyjny oraz zakaz opieki nad dziećmi w placówkach oświatowo-wychowawczych. Może jej grozić do 6 lat więzienia.

Skontaktowaliśmy się z obrońcą podejrzanej, ten jednak odmawia komentarza w tej sprawie.

Pomoc rodzicom, którzy będą chcieli przenieść swoje dzieci do innych placówek zaoferowały władze miasta.

– W publicznym przedszkolu, przy szkole nr 20 w Nowym Sączu przygotowaliśmy miejsca, do których mogą ewentualnie zostać przeniesione dzieci z tej placówki – tłumaczy Jerzy Gwiżdż, v-ce prezydent Nowego Sącza.

Miasto może również wykreślić prywatne przedszkole z rejestru niepublicznych przedszkoli i placówek oświatowych. Aby tak się stało potrzebny jest wyrok sądu, który wskaże, że w placówce doszło do naruszenia praw dzieci.

Na razie jednak nie wiadomo, czy sprawa trafi do sądu. Do końca miesiąca potrwają przesłuchania świadków i zbieranie materiału dowodowego.

Sprawę nadzorem objął Prokurator Generalny, Zbigniew Ziobro.

O tym pisaliśmy również tutaj:

Zarzuty dla przedszkolanki

Posłuchaj:
Wydawca, fot. ilustracyjne źródło: freeimages.com
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Włodzimierz Bernacki
play
Słowo za słowo(NS) - Zbigniew Małek
ZGŁOŚ
interwencje
Wspieraj
RDN
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN