Tarnów wyemituje kolejne obligacje. Tym razem na 12 milionów zł. Jest zgoda radnych

31.07.2020

Uchwała podczas zdalnej sesji została przyjęta 14 głosami za przy jednym przeciw i 8 wstrzymujących się.

Jak tłumaczył skarbnik miejski, 12 milionów zastępuje utracone dochody z podatków. Jak dodaje Sławomir Kolasiński, podatek PIT finansuje potrzeby bieżące miasta, tymczasem w dochodach zabraknie 22 mln złotych w tym roku.

– Rząd nie przekazał nam środków na ubytki w działalności bieżącej, ale mówi: zastąp sobie to swoim kredytem, czyli weź kredyt na ubytki dochodów. Rozmawiamy o ubytku dochodów, które sfinansują proste działania miasta celem zabezpieczenia statutowych potrzeb. Obligacje zostaną wyemitowane w dwóch seriach – 10 milionów i 2 miliony. Idziemy ostrożnościowo. 2 miliony będę trzymał do samego końca, czy je uruchomić, czy nie, żeby mieć możliwość nienadmiernego – jak państwo mówicie – zadłużania tego miasta.

Jak tłumaczył radny Marek Ciesielczyk, zadłużenie byłoby do zaakceptowania, gdyby prezydent przedstawił program oszczędnościowy, a takiego nie ma.

Radni nie ukrywali zaniepokojenia kolejnym zadłużeniem miasta, które jest na poziomie około 49 procent.

Wszyscy byli zgodni, że miasto musi szukać oszczędności.

Radna Barbara Koprowska złożyła wniosek do Komisji Ekonomicznej o przygotowanie planu oszczędnościowego dla miasta.

Jak mówi radna Anna Krakowska, która wstrzymała się od głosu, Tarnów pogrąża się w kolejnym zadłużeniu.

– Mam wrażenie, że poruszamy się w rzeczywistościach alternatywnych, dlatego że słyszę wypowiedź pana prezydenta o dobrej sytuacji finansowej miasta i słyszę dziś wypowiedzi prawie wszystkich radnych o potrzebie wzięcia kolejnych obligacji, czyli rolowanie tego długu, który już mamy i który dochodzi do prawie 50 procent. Tarnów pogrąża się w kolejnym zadłużaniu.

Radny Sebastian Stepek, który głosował za emisją obligacji, przekonywał, że sytuacja miasta nie jest aż tak zła i tak tragiczna, żeby nie pozwalała na zaciągnięcie kolejnych zobowiązań.

Obligacje są bezpieczniejsze i bardziej stabilne niż kredyty – dodaje.

– Musimy czymś te ubytki sfinansować. Musimy je sfinansować środkami, których fizycznie w kasie miejskiej nie mamy. Emitujemy kolejny dług, ale nie mamy innego wyjścia, tym bardziej w sytuacji, kiedy pandemia to jest kolejny cios. Pierwszym ciosem było obniżenie podatków. Jeżeli chcemy, żeby miasto świadczyło swoje usługi na rzecz mieszkańców na jakimś zadowalającym poziomie, samorząd musi mieć na to środki. Brakuje nam po prostu pieniędzy na wydatki bieżące, stąd emisja obligacji.

Radny Ryszard Pagacz, który wstrzymał się od głosu, mówił podczas dyskusji o „rozpasaniu” w Urzędzie Miasta.

Oczekuje się od radnych, żeby lekką ręką podejmowali decyzję o zaciąganiu kolejnych zobowiązań – dodaje.

– Dlaczego o działaniach przeciwdziałających tej trudnej sytuacji macie państwo dopiero rozmawiać we wrześniu, jak mówi nam skarbnik? O oszczędnościach należało myśleć od kwietnia. Jesteśmy w trudnym położeniu, zaciągamy kolejne zobowiązania finansowe. Jeżeli mamy trudną sytuację, to szukajmy oszczędności, a jak wytłumaczyć, jeżeli zarządzanie miastem jest w ten sposób prowadzone. Powoływane są nowe osoby na wysokie stanowiska za wysokie dochody. Jeżeli ma się kłopoty, każde gospodarstwo powinno zaciągać pasa, my tego pasa nie zaciągamy, tu jest raczej rozpasanie.

Przypomnijmy, w czerwcu miasto wyemitowało obligacje na kwotę ponad 62 milionów złotych, z których pieniądze mają pójść na wkład własny do inwestycji unijnych, spłatę zaciągniętych już kredytów oraz na sfinansowanie deficytu budżetu.

Nowe obligacje na 12 milionów zł miasto musi wykupić do 2030 roku.

Posłuchaj:
Sławomir Kolasiński
Anna Krakowska
Sebastian Stepek
Ryszard Pagacz
Jadwiga Koziol, fot. zrzut z transmisji esesja
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Dawid Chrobak
play
Słowo za słowo(NS) - Marek Kwiatkowski
ZGŁOŚ
interwencje
Wspieraj
RDN
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN