Tarnów: Grupa mieszkanców w walce o ruiny zamku

26.01.2017

 

Czy ruiny zamku przetrwaja procedury? Mieszkancy maja watpliwosci. Pozostalosci gotyckiego XIV-wiecznego zamku, zbudowanego przez Spytka z Melsztyna i w polowie XV wieku odbudowanego przez Jana Tarnowskiego na Górze sw. Marcina w Tarnowie, co roku kruszeja i nikna w oczach. Grupa mieszkanców od lat walczy o to, by miasto zabezpieczylo albo przynajmniej zinwentaryzowalo mury, by mozliwe byly w ogóle jakiekolwiek prace. Sa obawy, ze zanim wlasciciele czy miasto zabiora sie za ratowanie resztek zamku, nie bedzie juz czego ratowac.

Pasjonat Wieslaw Marszalik, inzynier budownictwa, poinformowal, ze grupa mieszkanców Tarnowa prosila o 20 tysiecy, by zrobic inwentaryzacje. – Od trzech lat, moze nawet dluzej, trwa dyskusja, czy mozna wydatkowac 20 tysiecy zl na inwentaryzacje. Te ruiny nie przetrzymaja takiej indolencji prawniczej, w zwiazku z tym zaproponowalem, zeby wykonac te inwentaryzacje konserwatorska. Chodzi o opracowanie, w którym byloby wszystko o sposobie budowania tych murów – sposobie kladzenia cegiel, wymiarach, itp – wyjasnia.

Tymczasem kwestie prawne i administracyjne  zamku nie sa wciaz uregulowane i miasto odpowiada, ze skoro nie jest wlascicielem terenu, ma zwiazane rece. Dzieki interwencji naszego sluchacza wydaje sie, ze jednak cos w tej sprawie drgnelo. Ruiny pojechali obejrzec kilka dni temu dyrektorzy dwóch wydzialów. Na pytanie, czy miasto nie obawia sie, ze czas zupelnie zniszczy pozostalosci zamku, szef Infrastruktury Miejskiej, Rafal Nakielny, przyznaje, ze tego rodzaju obawy rzeczywiscie sa. – Trudno tu naruszyc jeden przepis, zeby chronic obiekt, jezeli nie mamy takich mozliwosci prawnych. My musimy dzialac zgodnie z prawem. Ustalilismy, ze bedziemy – jako pracownicy, którzy swiezo zainteresowalismy sie tematem – nad tym pracowac. Zbieramy wszystkie dane, zeby móc sie w temacie okreslic – mówi. Na pytanie, czy inwentaryzacja jest mozliwa, dyrektor odpowiada, ze w chwili obecnej miasto nie moze ponosic nakladów na ten teren i stad problem. – Myslimy natomiast, zeby skorzystac z jakichs dotacji z zasobów ministerialnych kultury – dodaje Nakielny.

To, ze ruiny nie naleza jeszcze do miasta nie znaczy, ze musza byc zaprzepaszczone – ripostuje pan Wieslaw. – Wszystko rozsypuje sie  w oczach – alarmuje. – Jedna z baszt jest zupelnie zapadnieta, a te rzeczy byly do zwiedzania. Poza tym odkopano basteje na najnizszym poziomie i tam  dostaja sie chuligani – szukaja bogactw, np. starych monet – zdarzalo sie, ze byly znalezione. Ale to wszystko doprowadzi do niebytu ten zabytek. Te cegly nie konserwowane przez kilkaset lat, po prostu sie rozpadaja. Arsenal przestaje istniec. Ten widok jest straszny – mówi Wieslaw Marszalik.

Zarzuty mieszkanców, zdaniem których miasto samo doprowadza do tego, ze mury zamku przestaja istniec, sa bezzasadne – odpowiada dyrektor Nakielny. – Jesli miasto bedzie wlascicielem tego terenu, wtedy bedziemy mogli tam inwestowac – tlumaczy. – Rózne opracowania wtedy sa mozliwe, lacznie nawet z odbudowa takich ruin. Mysle, ze nie ma osób w Tarnowie, którym nie zalezaloby na tym, zeby takie ruiny odbudowac, takie zarzuty sa wiec nieuprawnione. Chodzi o to, zebysmy mieli mozliwosci prawne i finansowe wsparcie – to sa jedyne przeszkody w tym momencie. Sa czynione przez Urzad starania o wpis do ksiag wieczystych, czyli zebysmy mogli jakies naklady w tym terenie ponosic – mówi.

Pana Wieslawa i tych, którzy walcza o znikajace ruiny zamku, nie przekonuja argumenty urzedników, ze na Górze sw. Marcina nic sie nie dzieje z powodów formalnych. – Staram sie zainteresowac Urzad Miasta ratowaniem niknacymi w oczach ruin zamku od 15 lat – mówi Marszalik. –  Tych pism, które wysylalem sa setki. Kolejni prezydenci tak sie wlasnie zachowuja, ze maja na podoredziu gotowe zdanka, które ich wybielaja. Slysze od lat takie argumenty, ze zamek nie jest ich, ze jest uswiecone prawo wlasnosci, ale przeciez jest tez uswiecone prawo do ochrony dziedzictwa narodowego i to jest ich obowiazek. Ostatnio np. kolo zamku powstala droga – zglaszaly o tym urzednikom rózne osoby. Otrzymuje odpowiedzi takie, ze powinienem sam robic zdjecia, zglaszac to do prokuratury. To pytam, po co sa te urzedy? – mówi.

Nieoficjalnie dowiedzielismy sie, ze sprawa terenu z  ruinami zamku na Górze sw. Marcina  jest tez w Ministerstwie Rolnictwa. Do sprawy ginacych ruin z pewnoscia wrócimy.

Posluchaj Wieslawa Marszalika:

Posluchaj Rafala Nakielnego:

Jadwiga Koziol

Wydawca
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Rozgryźć Kościół - ks. Piotr Cebula
play
Słowo za słowo (M) - Stanisław Sorys
play
Słowo za słowo (NS) - Jan Golba
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN