Trawa koszona zbyt często?

28.05.2020

Nie znajduję uzasadnienia dla podjęcia działań, o które wnioskują składający petycję. Tak burmistrz Bochni Stefan Kolawiński komentuje wniosek osób, które uważają, że trawa w mieście jest koszona zbyt często, a zarządzanie zielenią jest destrukcyjne dla środowiska.

Roślinność pozbawiana odpowiedniego nawodnienia wysycha. Sporo starszych drzew, młode nasadzenia oraz krzewy na terenach miasta nie są w stanie sobie poradzić z powodu obniżających się wód gruntowych i z braku opadów. Sposobem na zatrzymanie wody w glebie jest właśnie ograniczenie koszenia trawników. Zamiana betonu na łąki kwietne to inwestycja w bezpieczną przyszłość.

Tak uważa autor petycji Ireneusz Cichy, którego poparło poprzez podpis blisko 230 osób. Jego zdaniem w Bochni największy problem jest na terenach zieleńców osiedlowych. Tymczasem burmistrz Stefan Kolawiński nie zgadza się z tymi argumentami.

– U nas trawa w moim przekonaniu, nie jest za często koszona. Nie zauważyłem takich miejsc, gdzie po wykoszeniu trawy zostaje ziemia i nic na niej nie rośnie.

Dodajmy, że petycja oprócz burmistrza trafiła też do przewodniczącego Rady Miasta i do starosty. Zdaniem Stefana Kolawińskiego powinni się nią na sesji zająć radni, którzy jako reprezentanci mieszkańców najlepiej znają ich opinie, także w sprawie miejskiej zieleni.

Autorzy petycji powołują się nie tylko na ekologię, ale też na ekonomię i wskazują, że koszt utrzymania zieleni w ubiegłym roku w Bochni wyniósł blisko półtora miliona złotych.

Posłuchaj:
Stefan Kolawiński
Marek Kołdras
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Pomagamy i chronimy
play
Słowo za słowo (M) - Wiesław Krajewski
play
Słowo za słowo (NS) - Władysław Bieda
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN