Trujące substancje wciąż niebezpieczne – prokuratura bada sprawę z Gorlic

26.10.2017

Czy jest szansa na rozwiązanie problemu toksycznych odpadów znajdujących się na terenie dawnej rafinerii Glimar w Gorlicach? Mieszkańcy od kilku miesięcy domagają się ich usunięcia, choć do dziś to nie nastąpiło. Pomóc może Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej. Trwa w tej sprawie postępowanie prokuratorskie.

Temat wzbudza wciąż wiele emocji w Gorlicach. Mieszkańcy nie chcą być zatruwani i boją się o swoje zdrowie. – To jest karygodne! Jak w XXI wieku takie coś może mieć miejsce? To jest sprawa kryminalna – usłyszeliśmy na ulicach Gorlic.

Emocje tonują przedstawiciele administracji państwowej. – Nie ma teraz doraźnego zagrożenia dla mieszkańców. Oczywiście jest problem tego składowiska i to jest niebezpieczeństwo, które nurtuje zamieszkujących te tereny. Nasze ustalenia są takie, że burmistrz Gorlic wyda zarządzenie o wykonawstwie zastępczym i zacznie usuwać te substancje. Czekamy na to – wyjaśnia wojewoda małopolski Piotr Ćwik.

Wojewoda podkreślił, że burmistrz Gorlic pytał o pomoc w sfinansowaniu usunięcia odpadów. Okazuje się, że Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska może udzielić pożyczki. Jest szansa, że zostanie potem umorzona.

Niestety nie udało nam się porozmawiać z Rafałem Kuklą, burmistrzem Gorlic, by zapytać kiedy wyda decyzję o usunięciu odpadów i czy stara się o wsparcie Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska.

Zdaniem poseł Barbary Bartuś, która poruszała już temat odpadów z Gorlic w sejmie, zagrożenie jest wciąż realne. Zarówno dla środowiska, jak i ludzi.

Słyszymy o coraz to nowych wyciekach, natomiast wiele służb zajmuje się tą sprawą. Myślę o prokuraturze, czy Wojewódzkim Inspektoracie Ochrony Środowiska. Zainteresowałam też tym tematem nadzór z Warszawy i rozmawiałam z ministrem Morawieckim. Myślę, że to nie jest tajemnicą, że jednostki znajdujące się na terenie rafinerii nie prowadzą czystej działalności, a wręcz mafijną – zauważa Bartuś.

Gorlicka prokuratura rejonowa prowadzi postępowanie w tej sprawie. Są już pierwsze efekty śledztwa. – Przedstawiono jednej osobie zarzut popełnienia przestępstwa z artykułu 185 kodeksu karnego (przestępstwo przeciwko środowisku – przyp. red.). Chodzi o właściciela firmy, która dzierżawiła fragment terenu od właściciela obiektu. Prokurator zakazał tej osobie opuszczać Polskę i konieczne było też poręczenie majątkowe w wysokości 20 tysięcy złotych – wyjaśnił prokurator Tadeusz Cebo.

Prokuratura czeka na wyniki badań przeprowadzonych na terenie rafinerii przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Powinny być ogłoszone w najbliższych dniach. Dodajmy, że wcześniej prokuratura zarządziła przeszukania w kilkunastu miejscach na terenie czterech województw, co pozwoliło zabezpieczyć nawet 20 tysięcy dokumentów. Trwa weryfikacja, które z nich będą przydatne w sprawie toksycznych odpadów składowanych na terenie rafinerii Glimar.

Posłuchaj:
Relacja
Wydawca
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Rozgryźć Kościół - bp Leszek Leszkiewicz
play
Słowo za słowo (M) - Krzysztof Kaczmarski
play
Słowo za słowo(NS) - Grzegorz Biedroń
ZGŁOŚ
interwencje
Wspieraj
RDN
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN