Zwolnieni pracownicy magistratu pójdą do sądu

21.12.2018

Jak udało się nam dowiedzieć, są już pierwsze pozwy związane z odwołaniami z funkcji dyrektorów. Do zwolnień odniosła się również Państwowa Inspekcja Pracy. W opinii czytamy, że procedura wręczania wypowiedzeń pracy odbyła się prawidłowo, jednak wątpliwości nadinspektora pracy budzą powody tych decyzji.

Praktycznie w każdym wypadku uzasadnienie było takie: zmiany organizacyjne w kierowanej jednostce, brak zaufania i brak kompetencji. O sprawie zwolnień w sądeckim magistracie poinformowali Państwową Inspekcję Pracy radni Prawa i Sprawiedliwości i klubu Wybieram Nowy Sącz. Radny Wojciech Piech uważa, że zwolnieni pracownicy mogą w sądzie udowodnić swoje racje. – Wydaje mi się, że jest bardzo prawdopodobne, że pracownicy poszkodowani w procedurze rozwiązywania stosunku pracy, uzyskają odszkodowania znacznej wysokości. Istnieje też możliwość, że zostaną przywróceni do pracy – dodaje.

Najbardziej na takiej sytuacji może ucierpieć budżet miasta. Jednak wiceprezydent Artur Bochenek, który wręczał wypowiedzenia pracownikom, uspokaja:

– Nie jest to dla nas żadna obawa ponieważ to było oczywiste, że niektórzy wystąpią do sądu pracy. Jednak z raportu, który przeczytałem jednoznacznie wynika, że procedury zostały zachowane. Wynika z niego, że powody zwolnień były zbyt lakoniczne jednak przepisy nie zostały złamane. Myślę, że przed sądem pracy będziemy mogli pokazać wszystkie materiały, które przemawiają za uzasadnieniem zwolnień – przekonuje wiceprezydent.

Podobnego zdania jest również, prezydent Ludomir Handzel. Jak twierdzi zwolnienia to konsekwentna realizacja obietnic wyborczych. – Prawem każdego pracodawcy jest dobór najbliższych pracowników. Jest tak jak opisywałem podczas kampanii wyborczej, że pracownicy wysokiego szczebla czyli głównie dyrektorzy będą podlegali surowej ocenie. Natomiast Ci, którzy są pracownikami merytorycznymi i kompetentnymi i mają poczucie, że dobrze pracują dla miasta mogą być o tą pracę spokojnie. Zawsze prawo polskie dopuszcza odwołanie do sądu pracy, a społeczeństwo oceni moje decyzje – wyjaśnia prezydent.

Zwolnieni dyrektorzy mają 21 dni od otrzymania wypowiedzenia na odwołanie się do sądu pracy. W ostatnim czasie zwolnienia zaczynają dotykać również dyrektorów spółek miejskich.

Jak udało się nam nieoficjalnie dowiedzieć, zwolnieni pracownicy nie wykluczają również pozwu zbiorowego.

 

Posłuchaj:
Wojciech Piech
Artur Bochenek
Ludomir Handzel
Wydawca
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Roman Ciepiela
play
Słowo za słowo (M) - Sławomir Paterek
play
Słowo za słowo (NS) - Magdalena Majka
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN